Klienci kupujący lokal mieszkalny niemal zawsze stykają się z dylematem, który jest najczęściej początkiem łańcucha decyzyjnego. Mianowicie, muszą oni zdecydować, czy nabyć mieszkanie z rynku wtórnego czy pierwotnego. Każde z tych rozwiązań ma swoje zalety i wady, postaramy się więc je tu przedstawić i uczynić ten wybór łatwiejszym. Zapraszamy do lektury!

 

Mieszkania używane: zalety i wady

Na początek pierwsze kryterium wyboru – cena. Na rynku mieszkaniowym lokale z drugiej ręki wciąż jeszcze są tańsze w zakupie, co dla wielu klientów jest najważniejszym determinantem decyzji, a więc zaletą. Do tego z właścicielem lokalu można negocjować cenę lub znaleźć ofertę sprzedaży bezpośredniej, co oznacza obniżenie jeszcze kosztu zakupu o wysokość prowizji pośrednika nieruchomości.

Mieszkania z rynku wtórnego położone są w zabudowanych już i dobrze zorganizowanych dzielnicach, często nawet w centrach miast. Będą zatem dobrym wyborem, jeśli nie chcemy tracić czasu na dojazdy do pracy, szkoły, urzędów czy miejsc rozrywki. Lokalizacja taka ma jednak wady – miejski gwar, korki i inne uciążliwości towarzyszą mieszkańcom w zasadzie przez całą dobę.

Mieszkania używane sprzedawane są w budynkach, które są już od długiego czasu użytkowane. Oznacza to, że wszystkie poważniejsze usterki budowlane konstrukcji zostały ujawnione i usunięte. Należy jednak pamiętać, że budynki te zbudowane są przy pomocy materiałów i technologii, które lata świetności mają za sobą: spełniają normy sprzed lat, zarówno techniczne, jak i standardu mieszkaniowego. Oznacza to niejednokrotnie brak podstawowych dziś rozwiązań, np. windy czy podziemnego garażu, ale też wyższe koszty utrzymania lokalu – płacić będziemy za fundusz remontowy, który z pewnością będzie wykorzystywany do napraw. Sam kształt lokalu także narzuca nowemu właścicielowi ramy co do wyglądu mieszkania – możliwe są niewielkie jedynie ingerencje w układ pomieszczeń czy korekty biegu instalacji. Zaletą jest jednak możliwość wprowadzenia się do takiego lokalu od razu, nawet bez remontu, o ile tylko nie jest zrujnowane.

Nowe mieszkania od dewelopera: za i przeciw

Lokal z rynku pierwotnego wybiorą chętniej kupujący pragnący zamieszkać w budynku o wysokim standardzie i z szeroką paletą udogodnień: znajdziemy tam szerokie i wygodne klatki schodowe, windy, garaże, nierzadko balkony w każdym mieszkaniu, do tego wszystko wybudowane w nowoczesnych technologiach i przy spełnieniu najnowszych, wyśrubowanych norm techniczno-użytkowych. Taki budynek jest tańszy w eksploatacji od używanego – jest lepiej docieplony, ma wysokiej jakości stolarkę okienną i drzwiową, solidnie zaprojektowane i wykonane instalacje, zapłacimy więc nieco niższe rachunki za media oraz niższy czynsz – po odbiorze budynek objęty będzie 5-letnią gwarancją na usunięcie wad i usterek, później zaś fundusz remontowy jeszcze stosunkowo długo będzie niewielki.

Nowe mieszkania od dewelopera to wyższy początkowy koszt zakupu; zwykle ich standard wykończenia obejmuje wykonanie podstawowych prac wewnątrz lokalu, jak położenie instalacji lub tylko montaż punktów dostępu do nich, wstępne wyrównanie posadzek podłóg i powierzchni ścian, montaż drzwi wejściowych. Kwestia całego wykończenia mieszkania pozostaje więc w rękach kupującego (zakup materiałów i robocizna), ale dzięki temu ma on możliwość wykończenia i aranżacji lokum dokładnie do własnych potrzeb. Oznacza to również, że na etapie budowy obiektu można poprosić o zmiany w projekcie lokalu: wyodrębnienie dodatkowego pomieszczenia lub połączenie dwóch w jedno, przeniesienie punktów poboru mediów w inne miejsce czy instalację dodatkowych. Takie rozwiązanie uczyni nasze mieszkanie o wiele bardziej funkcjonalnym oraz odróżni je od analogicznych lokali w łonie danego budynku. Całość tego procesu wydłuża jednak czas do wprowadzenia się. Transakcji kupna dokonujemy zwykle na początku inwestycji, a mieszkanie w stanie deweloperskim (do wykończenia) otrzymujemy dopiero po jej odbiorze.

Lokalizacyjnie nowe inwestycje powstają zwykle z dala od centów miast i poza terenem atrakcyjnych dzielnic: tam działki mają wysoką cenę i najczęściej bardzo o nie trudno. Ale lokalizacja na obrzeżach miast lub pod nimi również ma swoje zalety – okolica jest cicha i pozbawiona wielkomiejskich uciążliwości, łatwiej tu o przestrzeń do rekreacji i wypoczynku na łonie natury, a niezbędna infrastruktura społeczna często jest już obecna lub w intensywnej rozbudowie. Jeżeli w okolicy buduje kilku deweloperów, to przekrój społeczny sąsiedztwa ustabilizuje się, czego nie doświadczymy wprowadzając się np. do bloku z wielkiej płyty. Z drugiej strony może się jednak okazać, że zmianie ulega PZP i po czasie w sąsiedztwie wybudowany zostanie jakiś niechciany sąsiad, np. duży ciąg komunikacyjny czy zakład przemysłowy. Utrudnieniem w wypadku kupienia nowego mieszkania może oczywiście być długo trwający do centrum dojazd, pamiętajmy jednak, że nie jest to powolne i nieekonomiczne przemieszczanie się w korkach w centrum miasta.

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.